Cześć! Nazywam się MŁODOŚĆ.
Mówią, że jestem szalona i kapryśna, a nawet nieokiełznana i burzliwa.
A Ja! Świeża jak wiosna z zachwytem rozkoszuję się życiem: jego smakiem i zapachem, zasłuchana w jego dźwiękach, dotykam niebios. Bez uprzedzeń, ufam i kocham. Z odwagą osiągam to, co dla innych jest nieosiągalne! Latam wysoko na skrzydłach, które dał mi Stwórca i wierzę w cuda! Pasje i marzenia – to moi najlepsi przyjaciele, razem możemy wszystko!
MÓJ zapał, radość i ciekawość świata, wzbudzają zawiść wśród starców. Szydzą z MOJEJ naiwności nazywając MNIE głupią. Karcą za brak wiedzy, doświadczenia i mądrości życiowej. Ci dorośli słodko pierdzący, wszystko wiedzący – to oni, zabijają MÓJ potencjał, odbierają entuzjazm, gaszą zapał, podcinają MI skrzydła. Ci sami, którzy jeszcze wczoraj byli młodzi, dziś zamienili swoje marzenia na zmartwienia, radość na smutek, a życie na śmierć. Pozwolili na to, aby za życia umarła w nich MŁODOŚĆ, a przecież bez NIEJ życie jest wegetacją.
A ja, mówię ci człowieku, starzejesz się nie z powodu wieku, ale dlatego, że rezygnujesz z MŁODOŚCI. Bo MŁODOŚĆ to nie wiek, to stan ducha! Bądź MŁODY do końca swoich dni, a nigdy nie zaznasz starości!! Żyj ze MNĄ i nigdy, przenigdy nie pozwól MI umrzeć. Bo tragedią życia nie jest śmierć, ale to czemu pozwalamy umrzeć, gdy żyjemy. Twoja MŁODOŚĆ!

