Cześć, nazywam się MIŁOŚĆ.
Jestem wszystkim i niczym…
Przy mnie ważne jest wszystko i nic… Nie możesz mnie pojąć, ale dzięki mnie pojmiesz wszystko!
Pragniesz mnie najbardziej na świecie, śnisz o mnie, piszesz wiersze i śpiewasz pieśni.
Oddałbyś za mnie życie! Dlatego szukasz mnie wszędzie: w klubie, dyskotece w burdelu – ale nie znajdujesz mnie nigdzie!
Przymierasz głodem MIŁOŚCI, stając się żebrakiem nigdy nienasyconym – pustka nienakarmiona wyje z bólu i tęsknoty za MNĄ.
Modlisz się więc błagając o MNIE: „Wszechmocny Stwórco, proszę o miłość! Może być krajowa lub zagraniczna, najważniejsze aby była szczera, wieczna i namiętna. Najlepiej gdyby nie miała balastu z przeszłości. Po co dźwigać cudze ciężary? Mam już dość własnych. Proszę o miłość z długą datą przydatności i nienadgryzioną przez ząb czasu.
Jej waga powinna być zbilansowana podobnie jak dieta, najlepiej wegetariańska.
Ważne, aby nie była wybrakowana ani z odrzutu, atrakcyjne opakowanie będzie mile widziane. Inteligencja i błyskotliwość odegrają dużą rolę przy wyborze…”
A JA ci mówię, człowieku, szukając MNIE nie znajdziesz! Nikt nie może dać Ci czegoś, czego sam w sobie nie masz…

